Zakład Wodociągów i Kanalizacji Łódź
O FIRMIE
taryfy_i_cenniki_podstrona_1.pngelektroniczne_biuro_4.jpg

Łodzianie zwiedzali podziemną katedrę na Stokach

« Przejdź do listy aktualności

Właśnie mija 80 lat od ukończenia prac przy budowie pierwszego zbiornika wody na Stokach. Ulokowano go na jednym z najwyższych wzniesień miasta – 261 m n.p.m. Mało kto wie, że zbiornik powstał dzięki pracy łódzkich włókniarzy. Bezrobotnych pracowników łódzkich fabryk zatrudniano bowiem na Stokach w ramach robót publicznych.

Budowa „podziemnej katedry” ruszyła wiosną 1934 roku. Na pomysł ulokowania zbiorników na najwyższym wzgórzu miasta wpadł na początku XX wieku inżynier Sir William Heerlein Lindley. Łódź – w tamtym czasie ponad 0,5 milionowe miasto nie miało czystej wody. Łodzianie pili wodę z płytkich, zanieczyszczonych studni. Lindley – na zlecenie władz miasta szukał wody w promieniu 60 km od Łodzi. Sprawdzał jakość wody w okolicznych rzekach. Inżynier ostatecznie uznał, że na Stoki powinna trafiać woda sprowadzana rurociągiem z Błękitnych Źródeł w Tomaszowie, Grzmiących Źródeł w Smardzewicach, z rzeki Pilicy lub z płytkich studni w Lubiaszowie.

Ze względu na bardzo wysokie koszty budowy 50-kilometrowego rurociągu z Pilicy (blisko 50 mln przedwojennych złotych) wybrano tańszy wariant za 21 mln złotych, polegający na czerpaniu wody z 5 studni głębinowych o wydajności 40 tysięcy metrów sześciennych na dobę i tłoczenia jej do stokowskich zbiorników. Było to rozwiązanie tymczasowe, efektywne działanie studni głębinowych szacowano bowiem na 35 lat. Po II wojnie znów zaczęło brakować w mieście wody. Racjonowano ją. Wrócono więc do planów Lindleya i powstały rurociągi w kierunku Pilicy.

Pieniądze na budowę stokowskich zbiorników pochodziły przed II wojną światową z rządowego Funduszu Pracy, Pożyczek z Banku Gospodarstwa Krajowego oraz z zasobów własnych samorządu. Nie brakowało przeciwników tej inwestycji. Mówili oni o „milionach złotych zakopanych w ziemi”. Często z powodu braku pieniędzy zwalniało tempo prac. Zdarzało się, że robotnicy pracowali tylko 3 dni w tygodniu. Z końcem stycznia 1935 roku niemal doszło do  strajku okupacyjnego w zbiorniku. Murarze zarabiali dziennie 7-8 zł. Majster 12-14. Około 4 złotych dniówki otrzymywał niewykwalikowany robotnik. Pracownikom sezonowym przysługiwały też bezpłatne bilety tramwajowe, środki czystości.

Prace murarskie w pierwszym zbiorniku zakończono 9 listopada 1935 roku. Mikołaj Godlewski-ówczesny wiceprezydent Łodzi- podczas uroczystości wmurował ostatnią cegłę w kopułę zbiornika. Przedwojennym zwyczajem murarze opasali zgromadzonych na uroczystości sznurem i zaprosili do oglądania podziemnej katedry. Ustawiono w niej długie stoły z poczęstunkiem. Zrobiono wspólne pamiątkowe zdjęcia, które do dziś zachowały się w archiwach ZWIK. Wszyscy byli dumni z wykonanej roboty. „Przyczyniliśmy się do rozwoju Polski murowanej” – mówił ówczesny szef łódzkich wodociągów, inżynier Wacław Wojewódzki. Władze Łodzi często chwaliły się dziełem „stworzonym przez polskich inżynierów i robotników”. Pokazywano zbiorniki goszczącym w mieście notablom. W 1935 roku wizytował Stoki Marian Zyndram Kościałkowski - Minister Spraw Wewnętrznych, w 1937 roku Premier Sławoj-Składkowski, była też 70. osobowa delegacja posłów i senatorów. W maju 1939 roku trafiła tam nawet reprezentacja narodowa Belgii w piłkę nożną. Wraz z budową zbiorników wiercono też pierwsze miejskie studnie głębinowe. Musiały powstać w odległości co najmniej 5 km od studni głębinowych w zakładach Scheiblera i Grohmanna - to dla ochrony fabrycznych podziemnych zasobów wody. Do wybuchu II wojny światowej odwiercono tylko 2 z 5 planowanych studni. Nie dokończono budowy stacji pomp na Dąbrowie, ani miejskiej sieci wodociągowej. Pierwsza woda w miejskiej sieci popłynęła podczas okupacji. Po wojnie powstały na Stokach kolejne zbiorniki. Podziemnej katedry nie można na co dzień zwiedzać - służy łodzianom jako rezerwuar wody pitnej. Jest zalana wodą.

Zbiorniki stokowskie w liczbach:

Pierwszy zbiornik składający się z dwóch komór powstał w latach 1934-37. Kolejny w latach 1949-53. Każda z komór o wymiarach 60x60 metrów mieści 15 milionów litrów wody, sklepienie składa się 100 kopuł podtrzymywanych przez 81 kolumn. "Las kolumn” z ceglanymi łukami i kopułami przypomina wyglądem średniowieczne katedry - stąd nazwa „podziemna katedra na Stokach”. Woda do zbiorników na Stokach jest tłoczona z 19. studni głębinowych oraz w niewielkiej ilości z ujęcia w Tomaszowie Mazowieckim na rzece Pilicy.

Miłosz Wika©

 


zapisz wypisz
Zgadzam się na zasady prywatności serwisu www.zwik.lodz.pl
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych kontaktowych w celu kontaktu ze mną, na warunkach określonych w Zasadach prywatności.
ZWiK na YouTube
ZWiK na Facebook