Zakład Wodociągów i Kanalizacji Łódź
DZIAŁANIA CSR
OTWARTOŚĆ I WSZECHSTRONNOŚĆ
taryfy_i_cenniki_podstrona_1.pngelektroniczne_biuro_4.jpg

DZIAŁANIA CSR / Rzeki Łodzi

MAPA ŁÓDZKICH RZEK

Takiej mapy jeszcze nie było. Wszystkie łódzkie rzeki w jednym miejscu. Te z początku XX wieku i te współczesne. Mapa stworzona przez ZWIK i Łódzki Ośrodek Geodezji powstała żeby przywrócić  łodzianom  pamięć o dawnych rzekach, szczególnie tych, które dały początek przemysłowej Łodzi, swą energią i czystą wodą napędzały fabryki „ziemi obiecanej”.

Większość płynących przez centrum miasta  została ukryta pod ziemią, zamieniona w ściekowe kanały, bezpowrotnie wyrugowana z miejskiej przestrzeni, a z czasem z ludzkiej pamięci. Mapa ma przywrócić tę pamięć. Pomaga odkryć którędy przez współczesną Łódź płynęły rzeki z czasów przemysłowej potęgi miasta. Powstała w oparciu o materiały udostępnione przez Archiwum Państwowe w Łodzi, Miejską Pracownię Urbanistyczną oraz archiwalne zdjęcia Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Zaznaczono na niej też dawne młyny oraz punkty tworzonego przez ZWIK „szlaku turystycznego łódzkich rzek”. Są też wskazane miejsca, w których dzięki pracownikom ZWIK można podglądać płynące pod ziemią rzeki: Łódkę i Lamus. Mapa będzie rozbudowywana o kolejne archiwalne i współczesne zdjęcia oraz kolejne punkty „wodnego szlaku”. Więcej będzie też zdjęć i informacji o dawnych młynach. Do prezentacji dawnych rzek wybraliśmy archiwalną mapę Łodzi z 1913 roku - "Plan Łodzi, Bałut i Radogoszcza". To chyba najlepsza ze starych map, na której  zaznaczono ówczesną sieć rzek.

Mapa ma kilka warstw, można więc porównać bieg dawnych rzek ze współczesnym. Można też przekonać się o tym, że przebieg wielu łódzkich ulic, czy wręcz lokalizacja wielu budynków warunkowały płynące przez miasto strugi. Zauważymy też,  że doliny niektórych rzek są nadal chronione przed miejską zabudową.

Na mapie wyświetla się  kilkanaście archiwalnych zdjęć ZWIK. Wybraliśmy te, które pokazują jeszcze dzikie, nieujarzmione rzeki - sprzed okresu regulacji w latach 30. ubiegłego wieku i wprowadzania ich pod ziemię. Z udostępnionych fotografii szczególnie ciekawe są te, na których możemy zobaczyć choćby  "wodospad" na Karolewce przy nieistniejącym już przepuście rzeki pod torami kolejowymi nieopodal dworca Łódź Kaliska.

Interesujące są też zdjęcia dzikiego Jasienia na terenach za koleją obwodową,  Bałutki przy Zgierskiej, Hipotecznej, czy Łódki przy Drewnowskiej, Konstantynowskiej. Mapa łódzkich rzek dostępna jest na stronach: mapa.lodz.pl

 

SZLAK TURYSTYCZNY ŁÓDZKICH RZEK

Na łódzkich chodnikach pojawiły się graffiti z napisem: „Tu płynęła rzeka”. W ten sposób ZWIK postanowił przypomnieć łodzianom miejsca, w których kiedyś płynęły rzeki napędzające zakłady włókiennicze. Na początek oznaczone zostały Jasień, Dąbrówka i jeden z zapomnianych dopływów Jasienia.

Mieszkańcy mogą już oglądać płynące pod ziemią w kanałach dawne łódzkie strugi. W parku Staromiejskim można zobaczyć Łódkę, a w parku Kilińskiego łodzianie oraz odwiedzający Księży Młyn turyści mogą oglądać podziemny Lamus. Teraz przyszedł czas na oznaczenie tych rzek, po których praktycznie nie ma już żadnego śladu, a które odegrały ważną rolę w powstaniu przemysłowej Łodzi. Przechodząc obok graffiti z napisem „Tu płynęła rzeka” można rozejrzeć się i zauważyć, że otacza nas dolina rzeki.

Oznaczenia dawnych rzek pojawiły się przy ulicy Wólczańskiej 258 (obok zachowanej do dziś ceglanej balustrady mostu na rzece Dąbrówce) oraz na Jasieniu przy Kilińskiego (między Tymienieckiego a Milionową - przy tkalni Scheiblera).

W dwóch miejscach został też oznaczony zapomniany dopływ Jasienia. Nie miał on swojej nazwy, powstały przy nim fabryki włókiennicze m. in: Fryderyka Schweikerta, Karola Scheiblera, Józefa Badaba, Braci Hüffnerów. Strumień swój początek najpewniej miał w Parku Klepacza, płynął dalej na południe przecinając Wróblewskiego i Skrzywana. Wpadał do Jasienia przy Wólczańskiej, tam gdzie były dawne zakłady „Wólczanka”. Graffiti przypominające przebieg tej rzeczki można spotkać przy Wróblewskiego i Skrzywana. Tę strugę pracownicy ZWIK „roboczo” nazwali „Wólką”, gdyż płynęła kiedyś przez dawną wieś Wólkę. To kolejna 20. - odkryta na nowo rzeka Łodzi.

Niewykluczone, że oznaczenia rzek pojawią się w kolejnych miejscach, choćby na Bałutce przy Hipotecznej czy Dolnej, na Lamusie przy ulicy Wodnej, czy na Karolewce przy Żeromskiego. Czekamy na wskazanie przez przewodników turystycznych ciekawych lokalizacji. W ten sposób powstanie szlak turystyczny dawnych łódzkich rzek.

NOWA ATRKACJA TURYSTYCZNA ŁODZI

PUNKT OBSERWACYJNY ZAPOMNIANEJ ŁÓDZKIEJ RZEKI LAMUS

Powszechnie wiadomo, że w Łodzi jest 18 rzek. Pracownicy ZWIK postanowili pokazać łodzianom zapomnianą 19. łódzką rzekę zwaną Lamus. To dopływ Jasienia. Swoje źródła ten strumień miał kiedyś w okolicach ulicy Tuwima, płynął wzdłuż Wodnej (stąd pewnie nazwa tej ulicy i Wodnego Rynku) dalej przy fabryce Scheiblera przez Park Źródliska. Obecnie Lamus płynie w podziemnym kanale przez teren dawnych zakładów Grohmana (dziś Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna) do parku Kilińskiego (róg Kilińskiego/Tymienieckiego). Pozostałością po rzece są stawy w Parku Źródliska i na terenie ŁSEE.

Lamus to bardzo ważna rzeka w historii przemysłowej Łodzi. To najszybsza z lokalnych rzek. Miała i ma nadal bardzo duży spadek, płynie niemal jak górski potok. Dzięki szybkiemu nurtowi można było z niej uzyskać dużo energii i dlatego w XVI wieku na rzece powstał młyn - zwany Lamusem. Niektórzy twierdzą, że rzeka napędzała też młyn zwany Kulom. Do pracy zatrudnił ją założyciel fabrykanckiego imperium - Traugott Grohmann. Przejął on w 1842 roku w wieczystą dzierżawę posiadło wodno-fabryczne Lamus. Wybudował i uruchomił przy ul. Tylnej napędzaną energią wody przędzalnię mechaniczną bawełny. Z czasem siłę rzeki zastąpiła maszyna parowa, a Lamus, jak i inne łódzkie rzeki skryto w podziemnym kanale.

Dzięki ZWIK po przeszło 100 latach znów można oglądać 19. łódzką rzekę. W podziemnej komorze w parku Kilińskiego przy ulicy Tymienieckiego płynie na głębokości kilku metrów. Kiedyś energia „Szybkiego Lamusa” napędzała młyńskie koła i maszyny włókiennicze, teraz do oglądania rzeki potrzebna jest siła ludzkich mięśni. Trzeba bowiem zakręcić korbą, by wytworzyć w dynamo nieco energii, która zasili lampę oświetlającą podziemny nurt rzeki. „Szybki Lamus” to kolejna na Księży Młynie (a dokładnie Posiadle Lamus) atrakcja turystyczna. Niezbity dowód na to, że bez lokalnych wartkich rzek nie byłoby przemysłowej Łodzi. „Szybki Lamus” to kolejna łódzka rzeka, którą można oglądać dzięki pracownikom ZWIK. W Parku Śledzia od zeszłego roku można przez szklany wizjer obserwować płynącą pod ziemią rzekę Łódkę.

 

Punkt obserwacyjny rzeki Łódki w Parku Śledzia "Sledź Łódzkę"

„Oko Śledzia” - to szklany wizjer wmontowany w kanał rzeki Łódki, przez który każdy może zobaczyć ukrytą pod Parkiem Śledzia rzekę.

Płynącą pod Parkiem Staromiejskim rzeka została ukryta w podziemnym kanale w 1918 roku. Od tego czasu nikt, poza pracownikami Wodociągów nie miał okazji widzieć „królowej łódzkich rzek”. Tak więc po blisko 100 latach łodzianie znów widzą nurt najważniejszej w historii miasta rzeki. Przez „oko śledzia” zobaczymy nie tylko nurt Łódki, ale też najbardziej  filmowy w Polsce podziemny kanał. Powstały w nim już zdjęcia do trzech filmów, w tym nominowanego do Oskara „W ciemności” Agnieszki Holland.  

„Oko śledzia” stworzono w historycznym miejscu – sięgającym początków średniowiecznej Łodzi. To na rzece Łódce w Parku Staromiejskim istniał staw z groblą i młynem. Na spiętrzonej rzece zbudowano też folusz – dając początek włókienniczej Łodzi. „Oko śledzia” ma przypominać łodzianom o tym, że nasze miasto powstało dzięki wodzie. Kilkanaście rzek, co prawda niewielkich, lecz o dużych spadkach i bystrym nurcie doskonale nadawały się do napędzania  pierwszych włókienniczych maszyn. Dzięki wodzie Łódź szybko stała się wielkim przemysłowym miastem.

 


zapisz wypisz
Zgadzam się na zasady prywatności serwisu www.zwik.lodz.pl
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych kontaktowych w celu kontaktu ze mną, na warunkach określonych w Zasadach prywatności.
ZWiK na YouTube
ZWiK na Facebook