Zakład Wodociągów i Kanalizacji Łódź
O FIRMIE
taryfy_i_cenniki_podstrona_1.pngelektroniczne_biuro_4.jpg

90 lat temu łodzianie zaczęli korzystać z miejskiej kanalizacji

« Wróć do listy aktualności

Jeszcze na początku lat 20-tych XX wieku Łódź (blisko 600 – tysięczne miasto) było niechlubnym wyjątkiem w Europie.  Mieszkańcy pozbawieni byli dostępu do kanalizacji i wodociągów. Przez dziesiątki lat odkładano decyzję o ich budowie. Zawsze brakowało pieniędzy. Ścieki zalewały ulice. W mieście wybuchały epidemie tyfusu, duru brzusznego, czerwonki. Sytuację epidemiologiczną pogarszał fakt, że Łódź była wówczas jednym z najgęściej zaludnionych miast w Europie.     

Inżynier Stefan Skrzywan - współpracownik Williama Heerleina Lindleya, którego władze Łodzi zatrudniły do rozwiązania ściekowego problemu budowę kanałów rozpoczął w 1925 roku. Pierwszą podłączoną do nich - 3 września 1927 roku - była kamienica  przy skrzyżowaniu ulic Gdańskiej i Kopernika (Gdańska 106). W archiwach ZWIK zachowało się podanie właściciela kamienicy o wydanie zgody na budowę przyłącza. Są też techniczne plany oraz protokół odbioru tej inwestycji z numerem „1”.

Budowie kanalizacji w Łodzi „pomogły” przedwojenne kryzysy gospodarcze. Skąpe zasoby miasta uzupełniano bowiem państwowymi funduszami przeznaczonymi na zatrudnianie łódzkich bezrobotnych. Prace postępowały wolno, przerywane z powodu braku kolejnej transzy pieniędzy.

Właściciele budynków niechętnie przyłączali się do kanalizacji. Wiązało się to bowiem ze znacznymi kosztami. Od początku lat 30-tych, po wybudowaniu kanałów na kolejnych ulicach śródmieścia wprowadzono tak zwane „przymusy kanalizacyjne”. Do 1939 roku ogłoszono ich 8. Właściciele nieruchomości mieli rok na przyłączenie się do miejskiej sieci. Opornym groziła budowa przyłączy na koszt właścicieli kamienic. Protestujący kamienicznicy powołali nawet własne stowarzyszenie, które domagało się odroczenia terminu wykonania przyłączy nawet o 5 lat. W 1937 roku stowarzyszenie wywalczyło na budowę instalacji rządowe pożyczki.

Do II wojny światowej powstało zaledwie 105,5 km kanałów i tylko w ścisłym centrum miasta. W Łodzi jest ich obecnie około 2 tysięcy km. Do 1939 roku uzbrojono w kolektory ściekowe zaledwie ¼ łódzkich ulic. Włączono do nich niecałe 3 tysiące nieruchomości. To zaledwie 16 procent wszystkich budynków! Problem budowy studni głębinowych i wodociągów rozwiązany został dopiero po wojnie. Oddana do użytku w 1932 roku oczyszczania ścieków na Lublinku miała tyko część mechaniczną.

Miłosz Wika ©


zapisz wypisz
Zgadzam się na zasady prywatności serwisu www.zwik.lodz.pl
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych kontaktowych w celu kontaktu ze mną, na warunkach określonych w Zasadach prywatności.
ZWiK na YouTube
ZWiK na Facebook